Forum Harmatan :: Kocie Dupki Strona GłównaForum Harmatan :: Kocie Dupki Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Kocie Rzycie
Autor Wiadomość
Annie
Naczelna Pyewacket


Dołączył: 28 Mar 2009
Posty: 266
Skąd: Z 84 ptaszków
Wysłany: 2009-08-27, 12:58   

Widzę, że nie dla wszystkich jest to jasne, więc tytułem wyjaśnienia:

Dedykacja - tak, ta z brzydkim słowem na końcu - jest przechwycona z solowego albumu Freddiego Mercury'ego, "Mr. Bad Guy" :bad: : "Specjalne podziękowania dla Briana, Rogera i Johna za nie wtrącanie się. Specjalne podziękowania dla Mary Austin, Barbary Valentin za wielkie cyce i złe prowadzenie się, Winnie za wikt i opierunek. Ten album dedykuję mojemu kotu Jerry'emu – także Tomowi, Oscarowi i Tiffany'emu i wszystkim miłośnikom kotów we wszechświecie – pieprzyć pozostałych".

Bo ja już taki drań, co to garściami z kultury (tej wysokiej i tej niższej - jeśli ktoś miałby jeszcze ochotę utrzymywać to rozróżnienie) zagarnia. :bad:
 
 
Brit
szara eminencja


Dołączył: 28 Maj 2009
Posty: 116
Skąd: diabli nadali
Wysłany: 2009-09-27, 14:49   

Dziś mało o kotach.
Powiem krótko,chociaż gotuje się krew we mnie i prycham na wszystko.
1.Nienawidzę słowa 'reformulacja'
2.Nienawidzę podwójnej amerykańskej moralności i gorliwych sługusów usa :spadaj:
 
 
Annie
Naczelna Pyewacket


Dołączył: 28 Mar 2009
Posty: 266
Skąd: Z 84 ptaszków
Wysłany: 2009-09-27, 18:53   

E-e.
Nie to miejsce, koleżanko. :confident:
Chyba, że chodzi o reformulację persikowego noska.

Chodzi o 1)Oliviera i 2)Romana?
 
 
Brit
szara eminencja


Dołączył: 28 Maj 2009
Posty: 116
Skąd: diabli nadali
Wysłany: 2009-09-28, 09:10   

Słusznie syknęła na mnie Naczelna .Postaram się już nie zmieniać tematu :milczek: żeby nie zarobić kolejnej żółtej kartki :shame:
Trochę o 'reformulacji' kota brytyjskiego krótkowłosego.
Protoplaści tej rasy przybyli do Europy z Egiptu.Zadomowiły sie w Rzymie i szybko wspięły po drabinie społecznej,awansując z uwagi na swoje wyjątkowe umiejętności łowieckie.
Dodrapały się funkcji Głównych Łowczych Gryzoni i weszły w wyposażenie Legionów Rzymskich;chroniły zapasy żywności,strzegły przed szczurami i myszami,podejrzewam że niejedna brytyjka była maskotką legionu :sexygirl: .Były wytrzymałe podczas wędrówki i odporne na choroby.
Łupiąc wraz z legionistami kolejne krainy dotarły do Wysp Brytyjskich.W II wieku n.e. osiadły tutaj na dobre i w Królestwie zaroiło się od niebieskich kotów.
Kolejne reformulacje opisane są dokładnie na stronie CFA

Testowałam "nową" FdB spod szyldu SL i jestem ogromnie rozczarowana.Nowego BT nie chcę znać :zlezkawoku:
 
 
Piratessa

Dołączył: 29 Wrz 2009
Posty: 7
Wysłany: 2009-09-30, 16:42   

Nie wiem czy w dobrym miejscu :o
ale się witam :D

A Geelong Cats wygrało w miniony weekend finał ligi futbolu australijskiego :P
takie ładne mają logo:

 
 
Brit
szara eminencja


Dołączył: 28 Maj 2009
Posty: 116
Skąd: diabli nadali
Wysłany: 2009-10-02, 09:11   

Piratessa napisał/a:

ale się witam :D


Piratesso ahoj :surrender:
Jesteś fanką futbolu? Ja w tym temacie jestem zupełnie niezorientowana.Z futbolem amerykańskim łączy mnie jedynie sąsiad-wyrosnięty młodzieniaszek,właściciel uroczej psiny rasy american staffordshire terrier.Mój kot czesto obserwuje jak ta bestia biega po trawnikach.I myślę że wyczuwa jej mordercze zamiary.
Byłam w zeszłym roku na jednym meczu drużyny z mojego miasteczka.Nie daję rady ogarnąć o co tam chodzi :shy:
W logo mają sowę
 
 
Annie
Naczelna Pyewacket


Dołączył: 28 Mar 2009
Posty: 266
Skąd: Z 84 ptaszków
Wysłany: 2009-10-03, 11:57   

Taaa... Pirat przypłynął i już się futboluje :bad:

Dawaj nam tu rakiją (dlaczego tak Cię z tym trunkiem związałam?) podlane kuty :cwaniak:
 
 
Norna
Rudy Sierściuch


Dołączył: 14 Maj 2009
Posty: 107
Wysłany: 2009-10-03, 18:29   

Ja się na futbolu nie znam, ale logo ładne :mrgreen:
 
 
Piratessa

Dołączył: 29 Wrz 2009
Posty: 7
Wysłany: 2009-10-05, 21:13   

Brit napisał/a:

Piratesso ahoj :surrender:
Jesteś fanką futbolu? Ja w tym temacie jestem zupełnie niezorientowana.Z futbolem amerykańskim łączy mnie jedynie sąsiad-wyrosnięty młodzieniaszek,właściciel uroczej psiny rasy american staffordshire terrier.Mój kot czesto obserwuje jak ta bestia biega po trawnikach.I myślę że wyczuwa jej mordercze zamiary.
Byłam w zeszłym roku na jednym meczu drużyny z mojego miasteczka.Nie daję rady ogarnąć o co tam chodzi :shy:
W logo mają sowę


Ale ja australijski wolę - tam w porównaniu do amerykańskiego biegają niemal w bieliźnie :greedy: W tym wypadku kwestia "o co w tym chodzi" jest drugorzędna ]:)
 
 
Piratessa

Dołączył: 29 Wrz 2009
Posty: 7
Wysłany: 2009-10-05, 21:27   

Annie napisał/a:
Taaa... Pirat przypłynął i już się futboluje :bad:

Dawaj nam tu rakiją (dlaczego tak Cię z tym trunkiem związałam?) podlane kuty :cwaniak:


Rakija to była chyba pierwsza rzecz do zaliczenia na moich studiach - jak to powiedział jeden mój profesor (ponoć jeden z najlepszych mediewistów w Europie i wielki miłośnik kotów, żeby pozostać w temacie - aż nam zajęcia odwołał z powodu choroby kota) do koleżanki, która ośmieliła się się powiedzieć, że nie pije wina. W ogóle. I żadnego alkoholu też w ogóle.
"Dziecko, to się musisz nauczyć, bo inaczej to się nie utrzymasz na tych studiach" :D


A teraz poważniej: jeszcze Rzyci nie ogarnęłam, ale brakuje wątku terapeutycznego dla sierot po swoich kotach. Mój domowy się zapodział jakiś miesiąc temu i pewnie już nie wróci ;(
I zastanawiam się jak to robicie, że Wam koty nie giną. U nas w domu było już ich około 10 nie na raz) i jeszcze żaden nie umarł ze starości, każdemu się coś przytrafia, albo po prostu nie wracają. Czy jest jakiś sposób na przekonanie kota, by jego spacery i przygody ograniczały się do przydomowego ogródka?
 
 
Annie
Naczelna Pyewacket


Dołączył: 28 Mar 2009
Posty: 266
Skąd: Z 84 ptaszków
Wysłany: 2009-10-06, 18:17   

Piratesso,
za "chwilę" wydzielę nowy wątek dla sierot - bo sprawa jest bardziej skomplikowana.

Ale musicie dać mi jeszcze kilka dni.
 
 
Norna
Rudy Sierściuch


Dołączył: 14 Maj 2009
Posty: 107
Wysłany: 2009-10-06, 18:42   

Piratessa napisał/a:

I zastanawiam się jak to robicie, że Wam koty nie giną. U nas w domu było już ich około 10 nie na raz) i jeszcze żaden nie umarł ze starości, każdemu się coś przytrafia, albo po prostu nie wracają. Czy jest jakiś sposób na przekonanie kota, by jego spacery i przygody ograniczały się do przydomowego ogródka?


Ja doszłam niestety do przykrego wniosku, że jedynym sposobem jest ograniczenie nieco kociej wolności i kot wychodzi z domu tylko pod nadzorem, w szelkach i na sznurku. Czasem, kiedy nikogo nie ma na podwórku i jest spokojnie, sznurek odczepiam, ale wtedy non stop pilnuję kota, żeby nawet nie pomyślał o zbliżeniu się do ogrodzenia. Ale to dopiero teraz, kiedy dobrze Farana znam i wiem, jak reaguje i że w razie zagrożenia poszuka bezpieczeństwa u mnie, a nie w panicznej ucieczce przed siebie. Z Magiem będzie trudniej, bo w międzyczasie przeprowadziłam się do bloku - Faran został z mamą w domku z ogródkiem i właściwie jest wypuszczany na życzenie, tu takiej możliwości nie będzie.
Słowem - nie wydaje mi się, żeby istniał sposób na przekonanie kota, by nie opuszczał terenu podwórka. Wierzę też, że istnieją kocie jednostki, które same z siebie nie zapuszczają się dalej, bo zwyczajnie ich nie ciągnie, ale w większości przypadków nadzór ze strony człowieka jest konieczny.
 
 
Piratessa

Dołączył: 29 Wrz 2009
Posty: 7
Wysłany: 2009-10-07, 18:35   

Norna napisał/a:

Ja doszłam niestety do przykrego wniosku, że jedynym sposobem jest ograniczenie nieco kociej wolności i kot wychodzi z domu tylko pod nadzorem, w szelkach i na sznurku.


No właśnie ja nigdy nie lubiłam kotom wolności ograniczać, albo nie potrafiłam (ani nikt inny w domu) - tak żeby obyło się bez kocich wrzasków i piszczenia pod drzwiami :<
 
 
escritora

Dołączył: 28 Wrz 2009
Posty: 10
Wysłany: 2009-11-06, 13:00   

To chyba najlepsze miejsce, żeby się przywitać :) . Zatem macham wszystkim pięknie devonim ogonem.
Uff, pierwsze koty za płoty. Jak się zbiorę, to swojego króla demona, znaczy devona pokażę... diobła wcielonego :mrgreen: A na razie Was czytam, bo sporo się muszę jeszcze o kotach nauczyć.
 
 
Norna
Rudy Sierściuch


Dołączył: 14 Maj 2009
Posty: 107
Wysłany: 2009-11-06, 18:26   

Witamy pięknie

A teraz dawaj no tu tego devona :zacieszacz: Uparcie i skrycie uwielbiam demonki.

To co, mogę przyjść na kawę? :rotfl:
 
 
Annie
Naczelna Pyewacket


Dołączył: 28 Mar 2009
Posty: 266
Skąd: Z 84 ptaszków
Wysłany: 2009-11-06, 19:47   

Dawaj dawaj, devona tu jeszcze nie mamy :kotek:
 
 
Brit
szara eminencja


Dołączył: 28 Maj 2009
Posty: 116
Skąd: diabli nadali
Wysłany: 2009-11-07, 08:27   

Cześć devonie:)
 
 
escritora

Dołączył: 28 Wrz 2009
Posty: 10
Wysłany: 2009-11-07, 19:34   

Dziękuję za miłe przyjęcie :) Pozwoliłam sobie przedstawić bestię, niestety wklejenie zdjęć okazało się dużo trudniejsze niż podanie kotu tabletki odrobaczacza :bad:

Na kawę? Jak najbardziej :) Ale kota jest z tych, co testuje gości ładowaniem dupska na kolana :P Mniemam, że przeszkadzać Ci to nie będzie :kotek:
 
 
Annie
Naczelna Pyewacket


Dołączył: 28 Mar 2009
Posty: 266
Skąd: Z 84 ptaszków
Wysłany: 2009-11-08, 15:02   

Przepraszam, że ostatnio byłam słabo kontaktowa - jeszcze pewnie przez jakiś czas nie będzie mnie stać na koci entuzjazm, więc wybaczcie. Muszę na nowo budować potrzaskane szkielety uśmiechu...

Ale jestem, czytam Was, śledzę.
 
 
ezynka


Dołączył: 29 Maj 2009
Posty: 87
Wysłany: 2009-11-12, 07:13   

Annie napisał/a:
Przepraszam, że ostatnio byłam słabo kontaktowa - jeszcze pewnie przez jakiś czas nie będzie mnie stać na koci entuzjazm, więc wybaczcie. Muszę na nowo budować potrzaskane szkielety uśmiechu...

Ale jestem, czytam Was, śledzę.


Annie ten post smutno zabrzmiał :(
coś się stało?
 
 
Piratessa

Dołączył: 29 Wrz 2009
Posty: 7
Wysłany: 2010-02-06, 22:49   

Dzisiaj w Galerii Krakowskiej zrobili dzień kota. Poświęciłam się dla tych cudowności (bo galerie wszelkie źle tolerują, a jeszcze gorzej cały motłoch wewnątrz) i odkryłam Maine Coony :P Jakie świetne są :) Ma któraś z was takiego, bo się nie orientuję?
Właśnie czytam sobie o nich, ale nie mogę póki co przebrnąć dalej za informację o wikingach, którzy przywieźli norweskie koty do Ameryki (i to niby początek tej rasy). Nie mogę - Wikingowie i kocięta (albo nawet i dorosłe koty)! Koty na statku! Do Ameryki! :D
 
 
Norna
Rudy Sierściuch


Dołączył: 14 Maj 2009
Posty: 107
Wysłany: 2010-03-27, 01:01   

Po kontuzji nadgarstka poważnie ograniczającej korzystanie z komputera i życia powracam na Rzycie i do Was:) Żyjecie?
Piratesso, ja mam od grudnia miaukuna w domu i jest świetnym kociakiem o cudownym charakterze, zapraszam do naszego sierściuchowego tematu.
 
 
daigee
Heloł Kitiii!


Dołączył: 14 Maj 2009
Posty: 18
Wysłany: 2010-03-27, 21:44   

Ja żyję :) (rzyję :D )
I moje kundelki też. Kejsi czyli prawdziwa Twiggy - mała, chudziutka z ogromniastym, okrągłymi oczyskami oraz jej brat Rambo czyli wielkolud poturbowany przez los, dla odmiany z oczkiem jednym, ale jakże ślicznym :heart:
Długo się już na ich temat nie produkowałam i mam zaległości jeśli chodzi o newsy o Waszym przychówku. Będziemy nadrabiać :)
 
 
Annie
Naczelna Pyewacket


Dołączył: 28 Mar 2009
Posty: 266
Skąd: Z 84 ptaszków
Wysłany: 2010-03-27, 22:40   

Ja też jeszcze żyję (trochę jednym półdupkiem, ale jeszcze trochę żyję).
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Annie Copyright 2009 by Harmatancats